Powrót? A i owszem.
Na jak długo? Tego nie wie nikt.
Co zatem mam zamiar tu wrzucać? W S Z Y S T K O.
No, prawie wszystko.
Ten blog będzie jedną, wielką niewiadomą. Napiszę o tym, na co mnie natchnie. Mogę dodać recenzję książki, a równie dobrze kilka ciekawostek o kulturze Azjatyckich krajów.
Szczerze mówiąc sama nie wiem, co pchnęło mnie do kontynuowania prowadzenia bloga. Może wspomnienia radości, którą odczuwałam za każdym razem, gdy dostawałam nowy komentarz (a nie zdarzało się to często)?
Może po prostu fakt, że chcę mówić, ale nie mam do kogo? Może po prostu powodem mojego powrotu jest zwykła samotność?
Sama nie potrafię odpowiedzieć sobie na (z pozoru) banalne pytanie.
Wróciłam po roku czasu, a w czasie dorastania rok dla młodego człowieka to wieczność. Podczas jednego, głupiego roku jego życie może wywrócić się o 180 stopni i to nie raz. Ale u mnie nie zmieniło się wiele. Może jedynie nieco postrzeganie świata. Jeszcze rok temu chciałam być dorosła, a aktualnie oddałabym wiele, aby chociaż na jeden dzień znowu zamienić się w beztroskie, uśmiechnięte od ucha do ucha dziecko.
Jeżeli jednak komukolwiek zależy, mogę napisać kilka ważnych faktów o mojej skromnej osobie:
Tak jak w opisie - "Poezja, książki, fotografia i muzyka to rzeczy, które opisują mnie najlepiej". Mam w sobie duszę dziecka, które w zależności od sytuacji potrafi zamienić się w dojrzałą osobę. Trzymam w sobie wiele małych i dużych marzeń, które czekają, aż je spełnię. Chodzę z głową w chmurach, często odlatuję, przez co mam problemy ze skupianiem się (na przykład podczas trwania nieszczęsnej lekcji matematyki). Gdybym mogła, chciałabym choć na chwilę przenieść się do lat 80 i dowiedzieć się, czy były naprawdę tak fascynujące, jak mi się zdaje.
Co więcej? To, co chciałam napisać, napisane zostało. Moja tożsamość pozostanie tajemnicą, co bardzo ułatwi mi wstawianie szczerych postów.
Mam nadzieję, że "do napisania".
Tymczasem żegnam się z wami, drodzy czytelnicy.
Wasza A.












